„Bezmiar”

Temat Rzeka

Gdy 14 listopada ukazał się pierwszy singiel zespołu Temat Rzeka „Tańcz”, zespół poprosił mnie, abym napisała o nim kilka słów. Nie mogłam przejść obok takiej prośby obojętnie.

Tak się zdarzyło, że przechodziłam kryzys związany z Moją Stroną Rocka i chciałam ją wpakować do śmietnika. Akurat wtedy pisałam artykuły dla kogoś innego, więc tekst wylądował na innym portalu.

Postanowiłam jednak wrócić na Moją Stronę Rocka z lepszą energią. Pisałam o tym tutaj. Tym razem z określonym planem i mniejszym chaosem w głowie. Nie byłabym sobą, gdyby Temat Rzeka, który troszkę się do tego przyczynił, nie znalazł się na szczycie listy.

Panowie wkroczyli w nowy rok z utworem „Bezmiar”, który wyszedł 2 stycznia.

Ballada o

bezkresnym kosmosie

Pierwszy singiel „Tańcz” wpadł mi w ucho, ale czułam niedosyt. Kiedy usłyszałam go po raz pierwszy, miałam dziwne skojarzenia z Comą. Niestety nie przepadam zbytnio za tym zespołem, czułam jednak pod skórą, że Temat Rzeka to coś dużo lepszego i ciekawszego.

Po pierwsze zaintrygował mnie saksofon. Ostatnio przekonałam się kilka razy, że instrumenty dęte w muzyce rockowej i metalowej (a właściwie to każdej) potrafią robić niezłą robotę. Po drugie słyszałam w partach gitarowych duży potencjał na mocniejsze uderzenie.

Ostatnio raczej towarzyszą mi znacznie mocniejsze rytmy, więc liczyłam na jakąś petardę. Mimo że czułam, że ona nigdy nie wybuchnie. Moje przewidywania się sprawdziły. Utwór „Bezmiar” to zdecydowanie nie petarda, ale za to bardzo klimatyczna ballada.

Po tym utworze podejrzewam, że Temat Rzeka będzie nam serwował w przyszłości kompozycje w rejonach progresywnego rocka. Początek utworu wciąga nas w kosmiczną przestrzeń futurystycznymi syntezatorami i łagodnym wokalem. Następnie pojawiają się pozostałe instrumenty, które na czele z perkusją i basem wytyczają rytm utworu. Gitara przyjemnie brzęczy w tle. „Bezmiar” rozkręca się powoli w towarzystwie wspomnianego wcześniej saksofonu, a pod koniec utworu funduje nam emocjonalny moment kulminacyjny z klasyczną solówką gitarową.

Polecam każdemu wsłuchać się dobrze w to, co dzieje się pod wysuwającym się na pierwszy plan wokalem. Jest tam kilka miłych, progresywno rockowych smaczków. Słychać, że „Bezmiar” to kompozycja przemyślana w każdej warstwie, a nie jakieś tam pitu pitu.

Kilka słów na temat wokalu

Przy wigilijnym stole mieliśmy rodzinną dyskusję na temat polskich wokalistów. Rozmowa dotyczyła tego, że popularni artyści, których można usłyszeć w radio, mają tę samą manierę śpiewania, która powoduje, że nie sposób zrozumieć słów tekstu. Piotr Cheda na szczęście tej maniery nie ma. W końcu mogę wyraźnie usłyszeć tekst piosenki. A ten po raz kolejny zachęca do refleksji.

Utwór porusza bardzo ludzkie problemy. Kim właściwie jesteśmy w obliczu bezkresnego wszechświata? Czy mamy w ogóle w nim jakiekolwiek znaczenie? „Bezmiar” to opowieść o próbie odnalezienia sensu w czymś ogromnym, pięknym i wciąż nie do końca zrozumiałym.

Czekając na więcej

Trochę się obawiałam, że Temat Rzeka będzie kolejnym polskim rockowym zespołem grającym to samo. Na szczęście wszystko wskazuje, że zespół zafunduje nam w końcu jakiś powiew świeżości na polskiej scenie muzycznej. Czekam na całą EP-kę „Perspektywy” z ogromnym zaciekawieniem. Liczę, że będzie bardziej jak „Bezmiar” niż „Tańcz”. Chociaż nadal mam nadzieję, że Temat Rzeka dowali jeszcze do pieca.

Skład zespołu Temat Rzeka:

  • Piotr Cheda — wokal
  • Jakub Kotowski — saksofony
  • Karol Strojek — instrumenty klawiszowe
  • Rafał Podleś — gitara basowa
  • Wojciech Śliwiński — perkusja

Obserwuj Temat Rzeka


Zaobserwuj mnie na FacebookuInstagramie. Będziesz na bieżąco z nowościami. Chcesz poznać mnie jeszcze bliżej? Zapisz się do Newslettera. A jeśli chcesz mnie zmobilizować do pisania jeszcze większej ilości artykułów, możesz postawić mi kawkę.

Dzięki, że jesteś!

Magdalena 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *