
Lacuna Coil — „Sleepless Empire”
W walentynkowe popołudnie spontanicznie udałam się do popularnego sklepu z płytami. Cel był prosty. Zrobić sobie prezent, bo każda okazja jest dobra, aby zrobić dla siebie coś miłego. Nie miałam zbyt dużych oczekiwań na temat zaopatrzenia w owym sklepie. Wybór jak zawsze był marny, więc zdecydowałam się na dwie…
